
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
Wraz z infekcjami górnych dróg oddechowych pojawia się kaszel. Jest to jeden z najczęściej pojawiających się objawów chorobowych. Bywa bardzo uciążliwy, szczególnie kiedy uniemożliwia spokojny sen. Jakie mamy dostępne produkty? Czy istnieje syrop na kaszel mokry i suchy? Czy syrop naprawdę jest tak inteligentny, że zmierza prosto do płuc?
Zaczynając od ostatniego pytania – no oby nie! Groziłoby to zadławieniem i w najgorszym razie nawet śmiercią. Nie. Leki nie są inteligentne i jeśli są przyjmowane doustnie to nie trafiają bezpośrednio w miejsce, gdzie mają zadziałać. Wchłonięte w przewodzie pokarmowym, rozprowadzane są (w przybliżeniu) równomiernie po całym organizmie. Jest to ważne! Bo nie tylko działają pozytywnie na leczony objaw ale też mają działania niepożądane.
Ale wróćmy do samego kaszlu. Jeśli pójdzie się do apteki i poprosi o coś na kaszel, zapewne padnie szybka kontra od farmaceuty – „na kaszel mokry, czy suchy?”. I trzeba przyznać, że pytanie choć bardzo celne, to niekiedy bywa trudne.
Zacznijmy od kaszlu suchego. Może pojawić się nagle albo może rozwijać się powoli.
Bywa bardzo uciążliwy. Nazywa się go suchym, gdyż w jego trakcie w drogach oskrzelowych nie pojawia się dodatkowa ilość wydzieliny, którą można by odkrztusić.
Jest suchy, bo kaszlnięcie nie powoduje właśnie tego odkrztuszenia wydzieliny.
Bardzo szybko powoduje podrażnienie gardła, które często przeradza się w ból i może być powodem pojawienia się dodatkowych dolegliwości związanych właśnie z nieżytem gardła. Bardzo często pojawia się on na początku infekcji wirusowej by później zamienić się w postać mokrą.
W infekcjach bakteryjnych raczej kaszel suchy nie występuje; oczywiście z wyjątkami (którym jest m.in. krztusiec).
Charakterystyczne jest nasilanie się takiego kaszlu nieproduktywnego wieczorem i w nocy, co niekiedy utrudnia zasypianie. Ten typ kaszlu, poza infekcją wirusową, mogą powodować również inne czynniki. Leki stosowane w leczeniu nadciśnienia (inhibitory konwertazy angiotensyny) u 15% chorych powodują właśnie takie działanie niepożądane. Poza tym pojawia się on w astmie, alergii, oraz niekiedy przy chorobach serca.
Zdarza się również, że kaszel suchy jest pozostałością po przebytej infekcji, mimo że jest już ona wyleczona. Mimo, że przyczyna chorobowa minęła, nabłonek dróg oddechowych jest mocno uszkodzony, a jego odbudowa powoduje podrażnianie receptorów i generuje odruch kaszlu.
Kaszel mokry nieodzownie związany jest z odksztuszaniem wydzieliny. W brzmieniu jest dużo niższy, czuć że „coś zalega” w drogach oskrzelowych. Pojawia się albo jako ewolucja kaszlu suchego, albo jako kaszel pierwotny. Największe nasilenie występuje rano. W ciągu nocy, z reguły nie jest zbyt intensywny, w związku z czym nie dochodzi do ewakuacji plwociny. Po przebudzeniu organizm reaguje na to nasileniem odksztuszania.
Ten typ kaszlu powodują infekcje wirusowe, bakteryjne zapalenie zatok, oskrzeli i płuc, POChP, przewlekła astma oraz niektóre nowotwory, czy gruźlica. |
Oba typy kaszlu, jeśli są przewlekłe mogą być spowodowane również przez chorobę refluksową. Cofanie się kwaśnej treści żołądkowej i zarzucanie jej powyżej nagłośni (chrząstka zapobiegająca wpadaniu pokarmu do dróg oddechowych) powoduje podrażnianie ścian oskrzeli i kaszel.
W tym tekście skupię się na kaszlu w przebiegu infekcji górnych dróg oddechowych. Inne przyczyny (np. astma, POChP czy choroby serca) wymagają interwencji lekarskiej.
Preparaty na ten typ kaszlu można podzielić na 2 grupy:
Do grupy leków przeciwkaszlowych opioidowych zaliczamy większa ilość substancji. Z dostępnych bez recepty do dyspozycji mamy kodeinę i dekstrometorfan. Działają one na receptory opioidowe w ośrodkowym układzie nerwowym. Skutecznie hamują odruch kaszlu, jednak mają poważną wadę. Mogą zmniejszać koncentrację, spowalniać reakcje i generalnie ograniczać możliwość kierowania pojazdami. Dodatkowo wykazują niewielkie ryzyko wytworzenia uzależnienia i tolerancji.
Bardziej zróżnicowaną grupą są preparaty stosowane w kaszlu mokrym.
Łączy je jednak cel ich stosowania. Mają ułatwić odkrztuszenie wydzieliny.
Przede wszystkim trzeba wiedzieć z jakim typem kaszlu mamy do czynienia.
Mniejszy problem jest w przypadku osób dorosłych. Te łatwiej mogą poczuć czy coś im tam „zalega”, czy „odksztuszają”. Jednak i u nich może (lub w pewnym etapie nawet musi) wystąpić forma pośrednia, gdzie nawet lekarzowi ciężko będzie określić rodzaj kaszlu.
W takim przypadku można albo czekać, aż coś się zmieni, a w międzyczasie łagodzić skutki stosując syropy nawilżająco-powlekające, albo zdecydować się na leczenie w pewnym sensie „na chybił – trafił”.
To też może być jedyny racjonalny moment na zastosowanie syropów „na oba rodzaje kaszlu”. Patrząc na ich skład można dojść do jednego wniosku – bardziej są na kaszel mokry niż suchy, ale przy okazji nawilżają błony śluzowe.
Przy kaszlu przejściowym mogą przyśpieszyć rozwój w pełni wykrztuśnej formy (co będzie pozytywne). Gorzej, jest kiedy chodzi o dzieci. Te często nie rozumieją co znaczy „wydzielina”, „odkrztuszenie”, „odrywanie”, dlatego lepiej z kaszlem pójść do lekarza.
Jeśli już wiemy jaki rodzaj kaszlu nas męczy, warto zwrócić uwagę na samo zjawisko.
Nie zawsze należy je „wyciszać”. Kaszel jest reakcją organizmu. Metodą na usunięcie źródła infekcji lub zanieczyszczeń. Kaszleć możemy w zakurzonym pomieszczeniu, lub w wyniku kontaktu z alergenem.
W ten sposób nawet suchy kaszel jest czymś przydatnym. Jeśli jednak jest męczący i nieproduktywny, a jedyne co powoduje to ból gardła – wtedy lepiej zastosować leki przeciwkaszlowe. Można, między kolejnymi dawkami takiego leku wprowadzić jakiś preparat nawilżająco-powlekający. Znacząco zwiększy to nasz komfort i zmniejszy ryzyko dodatkowego nadkażenia, szczególnie w przypadku jednoczesnego nieżytu błon śluzowych nosa (kataru).
Leki przeciwkaszlowe warto również stosować wieczorem, przed snem przy kaszlu produktywnym (mokrym). Najlepiej zdrowieje się podczas snu, a ciągłe kasłanie, tego nie ułatwia. Jednak jeśli w naszych płucach zalega wydzielina, blokowanie odruchu jej odkrztuszenia będzie błędem, który może nas słono kosztować.
Taki śluz to doskonała pożywka dla bakterii i6 jego zbyt długie przebywanie w drogach oskrzelowych to ryzyko rozwoju zapalenia oskrzeli i płuc. Przy kaszlu mokrym szczególnie ważne jest picie dużej ilości płynów (najlepiej ciepłych). Trudno będzie rozrzedzić plwociny, kiedy cały organizm będzie odwodniony.
Warto też sobie przypomnieć (i poprosić kogoś o pomoc) starą babciną metodę – oklepywanie. Ten zabieg u dzieci jest wręcz niezbędny, ale i u dorosłych przyniesie wiele korzyści. Fizyczne rozbicie złogów śluzu zdecydowanie ułatwi jego ewakuację. |
Częstym problemem jest brak możliwości przyjmowania regularnie leku wykrztuśnego. Noszenie ze sobą butelki z lekiem rzeczywiście może być kłopotliwe (najlepiej jest zostać w domu!). Ale i na to znajdzie się sposób. Rozwiązaniem są kapsułki o przedłużonym uwalnianiu. Taki lek przyjmuje się raz, rano i przez 12 godzin uwalnia się on w naszych jelitach. Nie musimy się wtedy martwić o przyjmowanie kolejnych dawek. Ważne jest przestrzeganie długości takiej terapii. Kaszel mokry, będzie tak długo występował, jak długo będziemy przyjmować lek wykrztuśny. W końcu ich działanie polega na prokurowaniu odruchu kaszlu! Dlatego należy po kilku dniach sprawdzić, czy kaszel już przypadkiem nie minął.
Może się zdarzyć, że po wyleczeniu infekcji wróci kaszel suchy. Niestety, może się tak zdarzyć kiedy uszkodzony zostanie nabłonek wyściełający drogi oddechowe. Taki kaszel może się utrzymywać nawet kilka tygodni. Jednocześnie tak długie stosowanie leków opioidowych może nie być dobrym pomysłem.
Najlepiej oczywiście skonsultować się ze swoim farmaceutą. Jeśli jednak coś trzeba zastosować bez tego, to lepszym pomysłem (niż opioidy - kodeina i dekstrometorfan) będzie butamirat lub środki nawilżająco-powlekające.
I pamiętaj! Farmaceuta, zawsze chętnie doradzi!