
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
Atopowe zapalenie skóry (AZS) jest chorobą, na którą cierpi kilka procent całej, światowej populacji. Z racji tego, że AZS daje uporczywe objawy, leczenie jest trudne, a jego powodzenie zależy w dużej mierze od właściwej pielęgnacji, współpracy osoby chorej z lekarzem dermatologiem i doboru odpowiednich kosmetyków na AZS.
Z tego artykułu dowiesz się: |
Atopowe zapalenie skóry jest chorobą zapalną, przewlekłą i charakteryzującą się pewną okresowością. Po zaostrzeniu zwykle przychodzi czas względnego spokoju (remisji). Zdarza się, że objawy AZS wpisują się w tzw. marsz alergiczny, kiedy to objawy skórne z czasem ustępują, a pojawiają się ogólne objawy alergii. Bez względu jednak na fazę choroby i wiek osoby chorej wspólną klamrą spinającą leczenie AZS jest regularna i solidna pielęgnacja miejsc zmienionych chorobowo za pomocą odpowiednio dobranych kosmetyków na AZS. Bez niej nawet najlepsze leczenie farmakologiczne nigdy nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.
Najważniejszym filarem pielęgnacji zmian chorobowych jest utrzymanie w jak najlepszym stanie bariery naskórkowej i zahamowanie świądu. Ten ostatni nieopanowany prowadzi do błędnego koła zaogniania zmian. Niezabezpieczona, sucha skóra, bez właściwej ochrony zawsze będzie łatwym celem dla patogenów kolonizujących skórę, a przez to podatną na ko-infekcje. Przy niedostatecznej pielęgnacji skóry, skutek nasila przyczynę. Często w okresie względnego spokoju na skutek niekorzystnego czynnika dochodzi nagle do zaostrzenia. I dlatego celem odpowiedniej pielęgnacji jest to, by suche, klimatyzowane powietrze, uczulające detergenty oraz inne alergeny nie wywoływały nagle zaostrzeń AZS, a faza remisji trwała możliwie jak najdłużej. Jedną z firm, która ma swoim portfolio produkty do skóry problemowej jest Duolife oraz Pharmaceris.
Najczęstszą przyczyną niepowodzenia w leczeniu AZS nie jest brak pozytywnego nastawienia do pielęgnacji, ale niewłaściwy wybór dermokosmetyku do problemów skórnych. Niekiedy dzieje się tak z powodów finansowych, a często z braku pełnej wiedzy na temat profilaktyki zaostrzeń. Większość sięga tylko po kremy lub balsamy do smarowania, rezygnując zupełnie ze specjalistycznych kosmetyków do kąpieli. Pielęgnacja AZS musi być zawsze komplementarna. Nawet najlepsza maść na AZS nie zastąpi pełnej ochrony dermokosmetycznej. Innym przykładem jest sytuacja, gdy pacjent rzadko decyduje się na mycie rąk i twarzy, będąc przekonanym, że twarda woda i detergenty jeszcze bardziej podrażnienia mu skórę.
Tymczasem jest zupełnie na odwrót - mycie miejsc zmienionych chorobowo za pomocą dobrych emolientów sprzyja wycofaniu się uporczywych objawów. Wielu zapomina, że woda nawet z najdelikatniejszym detergentem usuwa z powierzchni skóry 60-80% potencjalnie szkodliwej populacji bakterii. Poza tym częste mycie zmywa ze skóry alergenne zanieczyszczenia - związki chemiczne i pyły, które siłą rzeczy przez cały dzień opadają na skórę.
Skuteczny i bezpieczny kosmetyk na AZS nie powinien zawierać żadnych środków potencjalnie drażniących, mydeł, siarczanów, komponentów białkowych czy substancji pochodzenia roślinnego, które zwykle uczulają. Podstawą dobrego emolientu jest odpowiednio skomponowana faza wodno-olejowa, która z jednej strony zapewnia nawilżenie i natłuszczenie, a z drugiej zmywa zanieczyszczenia.
W aptece internetowej można znaleźć specjalistyczne kosmetyki na AZS np. syndety do mycia i żele pozbawione mydła, SLS, SLES oraz parabenów. Dermokosmetyki do pielęgnacji skóry atopowej powinny więc mieć możliwie najkrótszy skład zgodne z ideą „clean label”, czyli „czystej etykiety”.
! | Proste składy kosmetyków nie są rekomendowane wyłącznie dla osób z AZS. Nadają się również dla osób mających problem z tolerowaniem innych kosmetyków. W takim przypadku zastąpienie zwykłego detergentu do mycia łagodnym żelem emoliencyjnym lub emulsją do kąpieli potrafi czynić cuda. |
Niekiedy jedyną drogą na wybór odpowiedniego kosmetyku na AZS jest testowanie różnych marek metodą prób i błędów. Warto pamiętać, że "ustawienie" siebie na dany produkt nie kończy naszej przygody z pielęgnacją, choć to już połowa sukcesu. Sedno tkwi we właściwej technice mycia. Oto kilka najważniejszych zasad