
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
Hartowanie dzieci to temat, który powraca do dyskusji za każdym, nagłym wzrostem zachorowań na infekcje dróg oddechowych. Sporo rodziców widzi w nim szansę na poprawę odporności i przerwanie serii nawracających zakażeń. Czy aklimatyzowanie w zimnie istotnie ma korzystny wpływ na kondycję układu immunologicznego dzieci i dorosłych?
Z tego artykułu dowiesz się:
Człowiek pierwotny każdego dnia stawiał czoła niekorzystnym warunkom środowiska. Jego ciało było ewolucyjnie przystosowane do takiego trybu życia i choć minęło kilka tysięcy lat i wydaje się nam, że okiełznaliśmy przyrodę, to niektóre prawa nią rządzące są nadal dla nas nie do przewidzenia. Świadczą o tym szalejące co jakiś czas huragany, fale tsunami dewastujące przybrzeża czy erupcje wulkanów paraliżujące ruch lotniczy w Europie. Choć jesteśmy bardzo rozwiniętym technologicznie społeczeństwami, to w codziennych czynnościach przestaliśmy polegać na naszych pierwotnych zasobach - sile fizycznej i ponadprzeciętnym umiejętnościom adaptacyjnym.
Coś co kiedyś było naszą tożsamością, dziś staje się pewnego rodzaju dobrem premium. Aktywność fizyczna, zdrowa dieta czy higiena snu stały się nawykiem, który musimy sobie wypracować. Podczas, gdy człowiek pierwotny przemierzał kilkanaście kilometrów dziennie, zdobywał pożywienie, budował przejściowe schronienie, a często spał pod gołym niebem. Bez względu na pogodę czy panujące warunki. Dlatego nasz organizm jest ewolucyjnie przygotowany do niekorzystnych warunków. Dziś jednak te mechanizmy adaptacji i odporności zostały przez nas zaniedbane.
Zimno wywiera wpływ na nasze trzy układy – sercowo-naczyniowy, oddechowy i odpornościowy. Pod jego wpływem dochodzi do wazkonstrykcji (skurczu naczyń krwionośnych) i pompowania krwi w stronę narządów utrzymujących życie. Dzięki temu organizm chroni się przed dodatkową utratą ciepła. Co ma to wspólnego z odpornością? U osób, które nie mają dużo aktywności na świeżym powietrzu i nie eksponują się regularnie na zimno zimno jest bodźcem stresowym, który aktywuje:
Sprawdź ofertę producentów środków na wzmocnienie odporności:
Pod wpływem zimna wzrasta więc objętość wyrzutowa serca, przyspiesza oddech i zwiększa się siła mięśniowa. Dzięki temu dziecko przygotowuje się do stawienia czoła niekorzystnym warunkom. Skutkiem ubocznym jest jednak okresowe osłabienie odporności wywołane przez kortyzol.
Wraz ze stopniowym eksponowaniem dziecka na zimno, jego nadnercza są aktywowane znacznie słabiej. Tym samym organizm dziecka przestaje traktować zimno jako bodziec stresowy, wyrzut kortyzolu słabnie, a on sam przestaje osłabiać układ immunologiczny dziecka.W przeszłości uważano, że wdychanie zimnego powietrza powoduje skurcz naczyń w błonie śluzowej nosa, spadek jej ukrwienia, ograniczenie dostępności komórek układu odpornościowego, a tym samym drastyczny spadek odporności. To dlatego wielu rodziców ma obsesję na punkcie zakładania szaliczków, czapeczek Warto pamiętać, że hartować można wyłącznie dziecko zdrowe, bez chorób przewlekłych czy niedoborów odporności (nie mylić z częstymi infekcjami!). Niestety przeciwwskazaniem do hartowania jest leczenie lekami immunosupresyjnymi, które wyciszają celowo układ immunologiczny).
Co ciekawe nasze pociechy mają o wiele większą wytrzymałość cieplną od dorosłych i zupełnie inne odczuwanie komfortu cieplnego. Stąd wynikają właśnie różnice w tolerowaniu ciepła i zimna i przegrzewania dzieci przez dorosłych. Dziecko ma co prawda niższą temperaturę powierzchni ciała od dorosłego, ale generuje znacznie więcej ciepła metabolicznego od dorosłych. Dzieci są również dużo aktywniejsze od nas, a dodatkowego ciepła dostarczają pracujące mięśnie.
Wiele badań naukowych szuka zależności między wysiłkiem fizycznym a aklimatyzacją w niskiej temperaturze. Znamy przecież doskonale powiedzenie, że sport to zdrowie. Jest w tym dużo prawdy, pod warunkiem, że mówimy o umiarkowanej aktywności fizycznej..Wyczynowe uprawianie sportu jest już dla organizmu stresorem i wywiera na układ odpornościowy negatywny wpływ. Hartowanie jest pomocne jednak w tej grupie zawodowców, gdyż zaaklimatyzowani do zimna sportowcy mają niższe wyrzuty kortyzolu pomimo intensywnego wysiłku. W jednym z badań badano reakcje fizjologiczne i zmiany w populacjach komórek układu odpornościowego w dwóch grupach łyżwiarzy, które na co dzień jeździły po torze na świeżym, mroźnym powietrzu (5 stopni Celjsusza, 40-50% wilgotności powietrza) albo w warunkach termo neutralnych na zamkniętej, ogrzewanej hali (21 stopni Celsjusza, 30-40% wilgotności). Okazało się, że w grupie jeżdżącej na co dzień w zimnie po wysiłku aktywowane były w głównej mierze neutrofile, a w grupie nieaklimatyzowanej (czyli trenującej na co dzień w cieple) pod wpływem treningu w zimnie aktywowane były raczej limfocyty, ale notowano u nich wyższe stężenia kortyzolu (hormonu stresu).