
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
Parabeny od jakiegoś czasu uchodza za jedne z najbardziej kontrowersyjnych środków konserwujących. Od wielu lat bowiem toczy się debata na temat bezpieczeństwa tej grupy związków i obok faktów pojawiło się sporo mitów, które są motorem do działań marketingowych dużych koncernów kosmetycznych.
Z tego artykułu dowiesz się:
Parabeny pod względem chemicznym są estrami kwasu parahydroksybenzoesowego. Są to ciała stałe, kiepsko rozpuszczalne w wodzie, , które naturalnie występują w owocach maliny, borówki amerykańskiej, jeżyny, korze wierzby oraz propolisie. Antybakteryjne cechy parabenów odkryto już już w latach 20. XX wieku. Uznano je za nietoksyczne i nieuczulające, dlatego zaczęto je stosować jako substancje konserwujące w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym.
Parabeny zwalczają grzyby, pleśnie, drożdżaki oraz bakterie Gram-dodatnie. Ich największa zaletą, że działają w całym zakresie pH, są zgodne z innymi związkami chemicznymi, a jednocześnie nie mają pływu na zapach, barwę i strukturę konserwowanych produktów. Są przy tym stosunkowo tanie. Mało kto zdaje sobie sprawę, że parabeny służą do konserwowania galaretek, dżemów, przecierów warzywnych oraz marynat. W technologii leków parabenami konserwuje się czopki,krople do oczu, zastrzyki oraz kremy i maści.
W kosmetyce z kolei parabeny wchodzą w skład kremów, balsamów do ciała, olejków do kąpieli. Niestety pomimo wysokiej skuteczności parabeny słabo radzą sobie z konserwowaniem produktów bogatych w związki białkowe. W takich przypadkach producenci kosmetyków często dodają kilka estrów jednocześnie albo łączą je z innymi konserwantami. Wbrew pozorom takie działanie jeszcze bardziej podnosi bezpieczeństwo parabenów, bo dzięki zastosowaniu kilku pochodnych w mniejszym stężeniu uzyskujemy wysoką skuteczność, a jednocześnie zmniejszamy ryzyko nadwrażliwości
Dr Philippa Debra podczas swoich badań w 2003 roku nad tkanką nowotworową raka piersi wykryła w niej śladowe ilości estrów kwasu p-hydroksybenzoesowego. Forma chemiczna parabenów sugerowała, że dostaly się one do wnętrza organizmu przez skórę. Media dla sensacji zaczeły spekulować o zależności pomiędzy stosowaniem dezodorantów i antyperspirantów , a ryzykiem zachorowania na raka piersi u kobiet. Prawda jest jednak taka, że nigdy związek ten nie został nigdy potwierdzony naukowo. Producenci kosmetyków w obawie przed stratami z powodu spadku sprzedaży kosmetyków konserwowanych parabenami,zaczęły produkować kosmetyki „parabens-free”, co było dodatkowym wyróżnikiem na tle konkurencji. Ponadto idea "parabens-free" idealnie wkomponowywała się w wzrastającą w tamtym czasie świadomość ekologiczną społeczeństwa. Nauka ustapiła działaniom PR-owskim, a te do dzisiaj utwierdzają ludzi w przekonaniu, że parabeny są szkodliwe za zdrowia.
Tymczasem biorąc pod uwagę ich długi czas obecności na rynku, parabeny są jednymi z najlepiej zbadanych substancji konserwujących. Prawdą jest, że odnotowano wiele przypadków alergii kontaktowych po zastosowaniu kosmetyków z parabenami, ale odsetek ten nie różni się od innych związków dodawanych do kosmetyków. Ponadto badania wykazały, że przenikalność tych konserwantów przez barierę naskórkową jest bardzo znikoma (ok. 3,7 %).
! | Sugerowane działanie proestrogenne rzeczywiście istnieje, ale jest 100 000 razy słabsze od ludzkiego estradiolu i 10 000 razy słabsze od działania fito estrogenów obecnych w produktach sojowych. |
Warto wziąć pod uwagę, że liczby te dotyczą najaktywniejszego hormonalnie estru propylo-i butylowego.
Amerykańska Agencja ds. Leków i Żywności uznała oficjalnie parabeny w preparatach kosmetycznych za zupełnie bezpieczne. RRównież nasza krajowa instytucja Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego zanegował wpływ parabenów i ich analogów na gospodarkę hormonalną ludzi.minister Zdrowia specjalnym rozporządzeniem określił dopuszczalne stężenie tych związków w preparatach do stosowania w kosmetykach i lekach. Wynosi ono 0,4 % dla pojedynczego związku, a 0,8 % w przypadku mieszaniny kilku estrów.
Co więcej dopuszczono obecność parabenów w kosmetykach stosowanych u dzieci poniżej 6. miesiąca życia z wyjątkiem preparatów podpieluszkowych Co ciekawe niektóre kraje wprowadziły zakaz używania parabenów w kosmtykach przeznaczonych dla dzieci poniżej 3. roku życia ( Dania, Francja i Norwegia) Jak widać parabeny są pozostaną przedmiotem spekulacji i kontrowersji, Warto jednak wiedzieć, że Należy zdawać sobie sprawę, że kosmetyki i leki pozbawione całkowicie środków konserwujących traciłyby już po kilku dniach swoją trwałość stanowiły by rezerwuar dla rozwoju drobnoustrojów i stwarzały ryzyko zakażeń grzybiczych i bakteryjnych skóry. Dlatego w niektórych przypadkach stosowanie środków konserwujących w produktach kosmetycznych oraz lekach jest bezwzględną koniecznością. Czystość mikrobiologiczna stanowi bowiem podstawę bezpieczeństwa stosowania ich u człowieka.