
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
25% osób w wieku powyżej 15 lat w Polsce pali papierosy (dane z 2017 roku wg GUS).27% z nich planuje w najbliższym czasie spróbować rzucić palenie.24% z nich się uda…Co roku na listach topowych postanowień noworocznych znaleźć można „rzucenie palenia”. Jak wiadomo ze statystyk, to co założymy sobie w sylwestrową noc, rzadko jest w stanie przetrwać choćby do Trzech Króli. Jednak próba zerwania z nałogiem nikotynowym to chyba najlepsze co palacz może zrobić.
Żadne czytanie, regularne ćwiczenia, zrzucenie kilku kilogramów czy oszczędzanie nie poprawi tak jakości życia jak rezygnacja z dymka. Ale jak to zrobić by znaleźć się w tym (patrząc na liczby – elitarnym) gronie 6% wszystkich palaczy, którym udało się RZUCIĆ PALENIE?Jakaś magiczna tabletka? Niestety nie istnieje. Oczywiście farmacja wychodzi naprzeciw potrzebom osób uzależnionych od papierosów, jednak nie ma co liczyć na cuda. O tym co można znaleźć w aptece napiszę trochę później, bo to co jest najważniejsze w tym procesie – to głowa..
Trzeba opierać się wyłącznie na silnej woli? Nie! Można sobie pomóc. W aptece. Istnieją co najmniej 2 metody o udowodnionym działaniu, które są dostępne bez recepty. Są to specjalne środki na rzucenie palenia – nikotynowa terapia zastępcza i leki zawierające cytyzynę. Żadne tabletki, gumy, plastry czy spraye nie załatwią za Ciebie walki z nałogiem. Musisz tego chcieć i przygotować się na ciężki pojedynek!
Z tego artykułu dowiesz się:
Żadne czytanie, regularne ćwiczenia, zrzucenie kilku kilogramów czy oszczędzanie nie poprawi tak jakości życia jak rezygnacja z dymka. Ale jak to zrobić by znaleźć się w tym (patrząc na liczby – elitarnym) gronie 6% wszystkich palaczy, którym udało się RZUCIĆ PALENIE?
Jakaś magiczna tabletka? Niestety nie istnieje. Oczywiście farmacja wychodzi naprzeciw potrzebom osób uzależnionych od papierosów, jednak nie ma co liczyć na cuda. O tym co można znaleźć w aptece napiszę trochę później, bo to co jest najważniejsze w tym procesie – to głowa…
Nic nie jest w stanie nas zmusić do rzucenia. To co się dzieje po rzuceniu palenia, to wypadkowego tego, że palenie jest nałogiem. Z definicji – silne pragnienie zażywania określonej substancji lub wykonywania jakiejś czynności (w przypadku palenia, chodzi o oba elementy!). Czy ktokolwiek może nas przekonać do tego by nie napić się wody, kiedy męczy pragnienie? Nie. Jest to potrzeba fizjologiczna. Dla organizmu uzależnionego, palenie staje się nie do odróżnienia od tego typu czynności. Wydaje mu się, że bez tego nie będzie w stanie prawidłowo funkcjonować. Dlatego najważniejsze w procesie zrywania z tym nałogiem jest głęboka chęć rzucenia.
Powodów może być całe mnóstwo i każdy powinien do tego podejść indywidualnie. Dla kogoś bodźcem będzie zdrowie, dla kogoś innego oszczędności lub piękna dziewczyna (przystojny chłopak?), która (który) nie jest w stanie znieść zapachu dymu. Nie ważne co to jest, ważne by powód znaleźć! [Nie masz pewności, czy rzucasz dla siebie czy dla innych? Na następnej stronie jest krótki kwestionariusz, który pomoże określić siłę motywacji]
Warto ten powód zapisać! I to najlepiej wielkimi literami, oprawić w ramkę i powiesić w miejscu, gdzie często będziemy w stanie na niego spojrzeć. To ważne. Istnieje w psychologii zjawisko nadawania znaczenia wyłącznie temu co powiemy na głos lub zapiszemy. To co siedzi w naszej głowie jest niezbyt zobowiązujące. Takie spisane oświadczenie można nazwać „kontraktem”, który podpisujemy z samym sobą.
A skoro to jest kontrakt to musi mieć daty! Wyznaczenie konkretnego dnia, od którego przestajemy palić (lub rozpoczynamy terapię farmakologiczną) ma podobne znaczenie. Samo „rzucę palenie”, bez dookreślenia czasu brzmi dla naszej podświadomości jako „rzucę palenie kiedyś”. Pewnie tak jest! Ale to nie będzie jutro… Konkretna data – i to nie musi być 1 stycznia. Może od jutra? [PS – na datę rozpoczęcia walki z nałogiem warto wybrać jakieś krótkie wolne, choćby weekend. Najgorsze są pierwsze dni, kiedy organizm będzie domagał się dostarczenia mu kolejnej dawki nikotyny.]
Metod rzucania jest wiele. Część zakłada zamianę palenia papierosów na e-papierosy. Inne wymagają zastosowania nikotynowej terapii zastępczej (NTZ) w postaci plastrów, gum lub aerozoli zawierających nikotynę. Są też sposoby niefarmakologiczne, zakładające „po prostu” zaprzestanie tej czynności. Wybór jest trudny, bo konieczne jest dopasowanie go do wielu czynników, takich jak silna (lub nie) wola, towarzystwo osób palących, możliwości finansowe… Warto z tą kwestią udać się do zaufanego farmaceuty lub lekarza rodzinnego, który na pewno z chęcią doradzi w tej sprawie!
To, co jest ważne, to zrozumienie mechanizmu tego nałogu. Z jednej strony jest to uzależnienie od nikotyny, czysto chemiczne, z drugiej to pewnego rodzaju nawyk fizyczny. Często wiąże się z nim pewien rytuał (np. porannego palenia na balkonie, pierwszego papierosa po przyjściu do pracy…). I słowo klucz w tym przypadku to NAWYK. Potężny mechanizm kontrolujący nas w praktycznie każdym aspekcie naszego życia. I co najważniejsze – nawyków nie da się pozbyć! Można je jedynie wyciszyć lub zastąpić. Ta druga opcja jest zdecydowanie lepsza, bo utajony nawyk, może nas w każdym momencie dopaść.
Jak zbudowany jest Nawyk? Pierwszy jest jakiś określony bodziec (wskazówka). Może to być dosłownie wszystko. Wstanie z łóżka, które wyzwoli chęć zapalenia, przerwa śniadaniowa, pojawienie się stresu, spotkanie określonej osoby. Następnie pojawia się działanie (zwyczaj) – w tym przypadku zapalenie papierosa. I to prowadzi do nagrody. W zależności od tego z czym związany jest dany nawyk, nawet w aspekcie palenia tych nagród może być wiele.
Nie koniecznie jest to dostarczenie do organizmu nikotyny. Nie zawsze (a może nawet rzadziej) o to chodzi. Jeśli wyzwalaczem jest stres – nagrodą jest wyrównanie oddechu, uspokojenie. Jeśli chodzi o towarzystwo – realizacja potrzeb społecznych (dobra rozmowa, miła atmosfera). A może w pracy jesteśmy jedyną osobą, która pali i wyjście na dymka pozwala nam chwilę odpocząć od biurowego gwaru i daje moment na pobycie w samotności.
Po co o tym piszę? Odkrycie, co wyzwala w nas chęć zapalenia i co jest późniejszą nagrodą, pozwoli znaleźć zamienniki dla tych zachowań. Nie ma opcji, by nie wstać rano, więc codziennie będzie chodziła po głowie chęć zapalenia. Nie da się w pętli nawyku zmienić wskazówki, trzeba znaleźć nowe zwyczaje i w zależności od tego, czy jest szkodliwa czy nie, nowe nagrody.
Jak to zrobić? Potrzebujesz kartki i długopisu (ok, może być smarfon). Dla każdego wypalonego papierosa, spisz a) co spowodowało chęć zapalenia (lub czy w ogóle chęć była – może po prostu zawsze o tej porze palisz, nawet bez wyraźnej potrzeby), b) jaka sytuacja towarzyszyła paleniu (miejsce, obecność dodatkowych osób, jedzenia, rozmowy, itp.) c) [najtrudniejsze] jaka była nagroda (czy ważne było towarzystwo, jego brak, relaks, czy potrzeba fizjologiczna). Określenie tego ostatniego może być niemożliwe, jednak nie jest to niezbędne (choć przydatne) do odniesienia sukcesu.
Skoro już wiesz co doprowadza do tego, że palisz, możesz obmyślić plan zastąpienia zwyczaju. Wiele osób sugeruje by przede wszystkim unikać tych wyzwalaczy, jednak bardzo mocno może to ograniczyć nasze codzienne życie. Często palenie zdarza się w przypadku spotkań ze znajomymi. Rezygnacja z życia społecznego nie jest najlepszym rozwiązaniem. Lepiej jest stworzyć nowe zwyczaje i co najważniejsze nowe nagrody.
Ale po kolei – zwyczaj. Co może zastąpić papierosa? Zamiast porannego palenia na balkonie, może filiżanka kawy z nowego ekspresu (jak to nowego? O tym za chwilę, przy okazji nagrody). Zamiast palenia do śniadania w pracy, może książka? 15 minut to wystarczająca ilość czasu by przewertować kilka stron.
15 minut czytania dziennie to około 5500 stron rocznie, co daje około 13-14 książek rocznie! Popytaj wśród znajomych, kto w ciągu ostatnich 12 miesięcy przeczytał „aż” tyle… Zamiana papierosa na książę, może więc zrobić z nas bibliofila!]. |
Palisz zaraz po powrocie do domu – przygotuj sobie dres i następnym razem się porozciągaj, poćwicz jogę albo idź pobiegać! Wcześniejsze przygotowanie całego sprzętu pozbawi nas wymówki. Spacer, dobry serial, majsterkowanie, sudoku, krzyżówki… sposobów by zająć się czymś innym niż palenie jest dużo i ogranicza Cię tylko i wyłącznie Twoja wyobraźnia.
A co z nagrodą? To niezwykle ważne. Nasz mózg nie lubi być karany, lubi kiedy jest przyjemnie! Trzeba znaleźć sposób by zalać go dopaminą bez sięgania po papierosa. Wspominałem coś o ekspresie. Każdy solidny palacz wie ile paczek papierosów dziennie wypala. To są konkretne sumy. Te pieniądze (najlepiej w drobnych) można odkładać do dobrze widocznej skarbonki – słoik jest w tym świetny.
Na pewno znasz te motywacyjne wyliczenia, że gdyby zamiast kupować codziennie jedną paczkę papierosów, odkładać te pieniądze to po 10 latach starczyłoby na Chevrolet Camaro z 2015 roku. Jednak od razu nasuwa się pytanie, gdzie te wszystkie piękne samochody u niepalących?! Oczywiście to tak nie działa! Ale czy stoi coś na przeszkodzie by jednak wyznaczyć sobie cel i uzbierać na niego odkładając pieniądze zaoszczędzone na papierosach? Absolutnie nie!
Czymś takim może być np. ekspres do kawy. 2 miesiące bez palenia i spokojnie można całkiem niezły sprzęt kupić! A takie cappuccino ze świeżo zmielonych ziaren, z pienionym mlekiem też może być nagrodą, którą codziennie będziesz sobie wypłacać zamiast odpalać papierosa. Dźwięk wpadających do „skarbonki” pieniędzy (o ile cel będzie dla nas naprawdę wartościowy) również może w nas wzbudzać pozytywny dreszczyk ekscytacji! To wszystko są odpowiednie ambrozje dla naszego umysłu!
Trzeba opierać się wyłącznie na silnej woli?
Nie! Można sobie pomóc. W aptece. Istnieją co najmniej 2 metody o udowodnionym działaniu, które są dostępne bez recepty. Są to specjalne środki na rzucenie palenia – nikotynowa terapia zastępcza i leki zawierające cytyzynę. Przyjrzyjmy im się!
Żadne tabletki, gumy, plastry czy spraye nie załatwią za Ciebie walki z nałogiem. Musisz tego chcieć i przygotować się na ciężki pojedynek! |
Ta metoda wsparcia walki z paleniem opiera się na nikotynie. To właśnie ta substancja powoduje uzależnienie i to jej będzie organizmowi najbardziej brakować. Skoro tak, to może by tak z niej nie rezygnować od razu? Dokładnie tak wygląda NTZ.
Dlatego moim faworytem wśród środków wspomagających walkę z nałogiem, są leki zawierające cytyzynę. Również jest to substancja pochodzenia roślinnego. Również jest trująca. Profil działania ma bardzo podobny do nikotyny. Jednak ma pewną bardzo przydatną cechę – wykazuje większe powinowactwo do receptorów niż nikotyna.Jak działają tabletki na rzucenie palenia?Oznacza to, że w przypadku kiedy organizm będzie miał do wyboru użyć cytyzynę lub nikotynę, to wybierze tę pierwszą substancję. Co za tym idzie dzięki podobnemu działaniu nie są odczuwalne efekty odstawienia nikotyny, oraz zmniejszenie zapotrzebowania na obiekt uzależnienia. Zaletą tej metody jest całkowita rezygnacja z nikotyny, a także fakt, że pełna terapia trwa 25 dni. Stosując się precyzyjnie do zaleceń producenta, mamy bardzo dużą szansę, na sukces.
Ale jeśli już ktoś pyta o liczby to spieszę z odpowiedzią. We wszystkich badaniach obie metody (NTZ i cytyzyna) były skuteczne w ułatwianiu rzucenia palenia. Skuteczność ta była różna, ale z pewnością można powiedzieć, że stosując którąś z tych metod łatwiej jest rzeczywiście przestać palić. Nie da się jednak jednoznacznie powiedzieć, która z nich będzie lepszym wyborem.
Istnieją również różne ziołowe środki mające wspierać walkę z nałogiem, jednak moja opinia, jako farmaceuty, jest w tym przypadku jednoznaczna – nie warto! Starcie z nikotynizmem to bardzo ciężki pojedynek i najlepiej jest podpierać się w tym przypadku wyłącznie metodami, które są zbadane i po których dokładnie wiemy, czego się możemy spodziewać. Jeśli suplement ma być jedynym wsparciem, będzie to z całą pewnością mniej skuteczne, niż którykolwiek z leków. W przypadku użycia takiego preparatu jako „terapii komplementarnej” z lekiem, efekt może być dwojaki – być może pomoże, ale istnieje również ryzyko, że zmniejszy to skuteczność stosowanego leku. Nie mniej jednak w stanach napięcia warto rozważyć dodatkową suplementację środków na stres i adaptogenów.
A może e-papieros?
W październiku tego roku przeprowadzono pierwszy przeszczep serca, którego konieczność wywołało stosowanie e-papierosów. Zabieg uratował życie 17-letniego chłopaka, który chciał zostać sportowcem. Z relacji lekarza przeprowadzającego operację wynika, że jego płuca były praktycznie martwe.Wcześniej w Stanach Zjednoczonych odnotowano ponad 40 zgonów, których bezpośrednią przyczyną było uszkodzenie płuc spowodowane przez stosowanie e-papierosów.Technologia waporyzacji (e-papierosy) jest stosunkowo młoda i nie mamy jeszcze rzetelnych badań nad ich bezpośrednim wpływem na organizm, nie mówiąc o długotrwałych obserwacjach. Możliwe jednak, że są one bardziej szkodliwe niż tradycyjne papierosy. Wymaga to jednak dalszych badań.
Łatwo sobie wyobrazić po co rośliny tworzą na przykład witaminę C. Wywiera ona pozytywne działanie na komórkę! W takim razie dlaczego tytoń syntezuje nikotynę? Jest to silna trucizna! W liściach i korzeniach tytoniu pełni rolę środka owadobójczego. Dla człowieka również jest zabójcza, a śmiertelna dawka to tylko 3 paczki (zależy od marki i „mocy” papierosów) wypalone w ciągu około 2 godzin. |