
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
Już niebawem powrót do szkół, czyli rozpoczyna się kolejny rok szkolny. Dla wielu rodziców wrzesień jednak to nie tylko czas kompletowania szkolnej wyprawki, wchodzenia w rytm nowego planu lekcji, ale również czas troski o zdrowie dziecka. Nie przypadkowo bowiem na wrzesień i październik przypada najwięcej przypadków infekcji górnych dróg oddechowych u dzieci. My dzisiaj jednak zajmiemy się 5 rzeczami z apteki, które powinniśmy spakować dziecku do plecaka.
Z tego artykułu dowiesz się:
Często szukamy cudownych środków wzmacniających odporność naszych pociech, suplementów diety, które choć w trochę uchroniłyby dzieci przed widmem infekcji, zapominając przy tym o prostych, ale fundamentalnych zasadach. Mycie rąk za pomocą bieżącej wody i detergentu (np. dermokosmetyku do mycia) ma doskonałe zdolności dekontaminacyjne. Oznacza to, że myjąc ręce dziecko pozbywa się 70-80% patogenów - czynników potencjalnie wywołujących choroby układu oddechowego. Wystarczy więc w dziecku zaszczepić nawyk częstego mycia rąk, a do plecaka schować turystyczną wersję mydła w płynie oraz żelu antybakteryjnego, by w pełni cieszyć się prawdziwą odpornością swojego dziecka.
Na korytarzu w czasie przerwy czy podczas lekcji wychowania fizycznego może dojść nieoczekiwanej kontuzji. W przypadku nawet delikatnego zranienia czy otarcia warto mieć mały zestaw plastrów hydrożelowych w ramach osobistej apteczki pierwszej pomocy. Ich największym atutem jest to, że są małe, poręczne, a jednocześnie świetnie izoluję rana od środowiska zewnętrznego. W przypadku otarcia pozwalają bezboleśnie kontynuować ćwiczenia.
Szkolne sale bywają niewywietrzone, a nasze dziecko przeciążone. Nietrudno wtedy o omdlenie, zwłaszcza w okresie intensywnego wzrostu. Pudrowe cukierki do ssania z cukru gronowego albo glukoza w płynie potrafią bardzo szybko podnieść obniżony poziom cukru dziecku. Dobrze więc spakować je do jednej z kieszeni plecaka, by ratowały nasze dziecko w podbramkowej sytuacji.
W przypadku starszych dzieci warto rozważyć przekazanie dziecku małego opakowania leku przeciwbólowego. Najlepiej, by była to wygoda forma granulatu do rozpuszczenia w jamie ustnej bez konieczności popijania. Nasze pociechy są znacznie bardziej przeciążane i poddawane presji w szkole w porównaniu do naszego pokolenia. Bodźce stresowe mogą wywołać u malucha ból głowy, więc środek przeciwbólowy może być racjonalnym rozwiązaniem w tym przypadku.
Nasze pociechy doświadczają niekiedy znacznego wysiłku psychofizycznego. Sprawdziany, projekty do oddania czy popołudniowy trening sprawiają, że dziecko może czuć się zmęczone i wyczerpane. Jednym z kluczowych minerałów niezbędnych w procesie rozwoju dziecka jest magnez.
! | W okresie wczesnoszkolnym przeważają jeszcze reakcje anaboliczne (tworzenia), których paliwem jest energia i składniki odżywcze z codziennej diety. Katalizatorem tych reakcji jest zazwyczaj magnez, bo bierze udział w syntezie wysokoenergetycznych związków. |
W okresie wczesnoszkolnym przeważają jeszcze reakcje anaboliczne (tworzenia), których paliwem jest energia i składniki odżywcze z codziennej diety. Katalizatorem tych reakcji jest zazwyczaj magnez, bo bierze udział w syntezie wysokoenergetycznych związków. Według Instytutu Żywności i Żywienia całkowita podaż magnezu w naszej diecie znacząco spadła. Agresywne metody technologiczne oraz obróbką termiczna sprzyjają powstawaniu nierozpuszczalnych i trudno przyswajalnych związków magnezu. Dlatego w przerwie lub "okienku" dziecko może szybko uzupełnić deficyt magnezu stosując "shot" o przyjemnym owocowym smaku.
Młodzież może wspomóc się natomiast shotem kofeinowym. Biorąc pod uwagę, że obecnie wśród młodszego pokolenia panuje moda na niezdrowe napoje energetyczne - kofeinowy shot z apteki może być ciekawą i zdrowszą alternatywą. Spożywanie kofeiny w formie kawy czy suplementy diety przez młodzież w naszej kulturze jest czymś egzotycznym. Jesteśmy przekonani, że dzieci nie powinny spożywać kawy ze względu na zaburzenia rytmu serca, nadmierną pobudliwość czy utratę elektrolitów. Problem w tym, że większość tych argumentów nie znajduje odzwierciedlenia w badaniach naukowych. Kofeina jest bezpieczna również u dzieci pod warunkiem jej odpowiedniego dawkowania. Amerykańska Akademia Pediatryczna dopuszcza sytuację, w której dzieci w wieku 12-18 lat spożywają nie więcej niż 100 mg kofeiny dziennie (odpowiednik 1 filiżanki mocnej kawy).