
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
(Niestety) stereotypowy Polak pije alkohol. No… nie tylko stereotypowy! Statystyczny również. Jako farmaceuci, wielokrotnie jesteśmy pytani przez znajomych jak to jest z tym łączeniem alkoholu i leków. Czy to rzeczywiście, aż tak niebezpieczne? Jakie są najczęstsze interkacje leków z alkoholem? Sprawdźmy!
Przykład interakcji alkoholu z paracetamolem jest dość złożony, ale dla większości leków sytuacja jest dużo prostsza. W wielu przypadkach wszystko „rozbija się” o enzymy. Zarówno alkohol i paracetamol jest rozkładany (metabolizowany) przez konkretne enzymy wątrobowe.W przypadku paracetamolu chodziło o CYP2E1. Alkohol stymuluje wątrobę do zwiększenia ilości tej cząsteczki co pośrednio nasila toksyczność paracetamolu. Są jednak również inne leki, które są metabolizowane w podobny sposób.
Z tego artykułu dowiesz się: |
Oczywiście, o szkodliwości picia alkoholu pisał nie będę. Jest to trucizna i tyle. Nie ma też bezpiecznej ilości tej substancji, którą można spożyć bez konsekwencji dla organizmu. Kropka.
Pytanie, które w tym tekście chcę zadać to czy połączenie alkoholu i leków może mieć jakiś efekt toksyczny, lub czy może zaburzyć proces leczenia. I generalnie najłatwiej będzie odpowiedzieć, że tak! Alkohol w połączeniu z substancjami leczniczymi to jest zły pomysł. Zamieńmy więc pytanie „czy?” na „dlaczego?” i „kiedy?”.
Podchodząc do tego tematu, trzeba sobie zdawać sprawę z faktu, że każda substancja chemiczna, którą wprowadzamy (celowo lub nie) do naszego organizmu, przechodzi przez szereg różnych procesów metabolicznych, by ostatecznie zostać albo rozłożoną albo wydaloną.
Tak samo jest z alkoholem.
Jak przebiega "spalanie alkoholu" w organizmie? Albo bardziej specjalistycznie - jak wygląda metabolizm alkoholu?
Po spożyciu, już w jamie ustnej zaczyna się jego wchłanianie. To co dostanie się do krwiobiegu, przenika do tkanek różnych narządów, gdzie zaburza ich funkcjonowanie.
Połowa kierowana jest do wątroby by przy użyciu enzymów (głównie dehydrogenazy alkoholowej i aldehydowej, katalazy i cytochromów P450 – CYP2E1 – ta nazwa będzie ważna w dalszej części tekstu) zamienić etanol w kwas octowy, a ostatecznie w dwutlenek węgla i wodę. Niewielka część alkoholu umyka procesom metabolicznym i w stanie niezmienionym wydalana jest z moczem oraz w wydychanym powietrzu.
Jak więc ma się to do leków?
Zacznijmy od sztandarowego (dla farmaceutów) przykładu – paracetamolu. Jeśli zapytamy jakiegokolwiek aptekarza, z czym nie wolno łączyć alkoholu to wskaże właśnie ten popularny lek przeciwbólowy.Tabletka przeciwbólowa po alkoholu to nie jest niestety dobry pomysł.
Niestety, co roku zdarzają się przypadki śmierci z powodu takiego połączenia. Winny (pośrednio) jest tu wspomniany wcześniej enzym – cytochrom P450, a dokładniej cytochrom CYP2E1. |
Sam paracetamol jest praktycznie nietoksyczny. Jednak organizm nie lubi mieć w sobie obcych cząsteczek, więc próbuje za wszelką cenę się go pozbyć. W tym celu wykorzystuje aż 3 mechanizmy!
Dwa z nich polegają na połączeniu leku z kwasem glukuronowym lub siarkowym i wydalenie z moczem. Trzeci angażuje wspomniany CYP2E1, który pomaga przerobić paracetamol na produkt pośredni (Z BOKU – 5-acetylo-p-benzochinoimina), który łatwo łączy się z glutationem i w tej postaci bez problemu dostaje się do moczu.
Problem z zaczyna się kiedy spożywamy alkohol! Paracetamol z alkoholem powoduje 3 komplikacje:
Przykład interakcji alkoholu z paracetamolem jest dość złożony, ale dla większości leków sytuacja jest dużo prostsza. W wielu przypadkach wszystko „rozbija się” o enzymy. Zarówno alkohol i paracetamol jest rozkładany (metabolizowany) przez konkretne enzymy wątrobowe.
W przypadku paracetamolu chodziło o CYP2E1. Alkohol stymuluje wątrobę do zwiększenia ilości tej cząsteczki co pośrednio nasila toksyczność paracetamolu. Są jednak również inne leki, które są metabolizowane w podobny sposób.
Z tego powodu alkoholu nie można łączyć z:
Niestety to tylko wierzchołek góry lodowej! Alkohol stymuluje bowiem również powstawanie innej formy cytochromu P450 – CYP3A4, a ten odpowiada za metabolizm zdecydowanie większej liczby leków (blisko 1000 różnych substancji). |
Dlatego najbezpieczniej jest nie pić alkoholu po lekach.
Nie da się jednoznacznie określić, czy wynikiem takiej interakcji będzie zatrucie, spadek skuteczności leku, czy wręcz przeciwnie – przedawkowanie, gdyż dla każdą pozycję z osobna trzeba by przeanalizować. Warto jednak pamiętać, że według badań alkohol (nawet niewielkiej dawce) zmniejszał stężenie leku (metabolizowanego przez CYP3A4) we krwi nawet pięciokrotnie! To w zasadzie oznacza zaprzestanie leczenia – co może być niebezpieczne nawet dla życia.
Ze względu na ilość, nie będę opisywał wszystkich leków „obsługiwanych” przez CYP3A4, ale dla przykładu wymienię kilka. Są to między innymi:
To tylko kilka pozycji, a wśród nich i tak pojawiły się bestsellery. Oczywiście okazjonalnie, niewielka ilość alkoholu (najprawdopodobniej) nie będzie miała wpływu na leczenie, jednak nie da się określić jaka to w tym przypadku „niewielka ilość” i jak często to „jednorazowo”.
Ale to nie koniec!
Istnieje jeszcze jedna grupa interakcji w jakie wchodzi alkohol z różnymi lekami. Grupa niejednolita, gdyż wynikająca z działania etanolu i konkretnej substancji. Bardzo ważną grupą w tym przypadku są leki stosowane w cukrzycy. Alkohol i leki na cukrzycę to kiepski pomysł, bo etanol bardzo mocno zaburza metabolizm węglowodanów i jednym z objawów jego stosowania jest obniżenie stężenia glukozy we krwi.
W przypadku problemów diabetologicznych, gdzie stosuje się leki obniżające ten parametr, dodatkowy wpływ etanolu może być śmiertelnie niebezpieczny i prowadzić do głębokiej hipoglikemii i śpiączki.
Napojów fermentowanych powinny również unikać osoby stosujące leki uspokajające. Gdyby etanol traktować jako lek (a są przypadki, gdzie jest stosowany leczniczo!) to można by go zakwalifikować do grupy depresantów ośrodka oddechowego w mózgu. Podobnie jak w przypadku cukrzycy, może dojść do „zbytniego uspokojenia”. Jednak w tym przypadku efektem będzie zatrzymanie oddechu.
Odradza się również łączenia alkoholu z antybiotykami. Pomijając potencjalne zmniejszenie skuteczności terapii (i jej wydłużenie), nawet jeden kieliszek może wywołać nudności, wymioty i zawroty głowy.
Ciekawym (sic!) przykładem interakcji z alkoholem są leki przeciwzakrzepowe (szczególnie warfaryna). W przypadku jednorazowej dawki, skuteczność leku rośnie, co może skutkować powstaniem trudnych do zatamowania krwotoków, natomiast u osób, które spożywają etanol nieco częściej pojawia się problem odwrotny – leki praktycznie przestają działać i może dojść do tworzenia się zakrzepów.
W pewnym sensie odwrotny problem sprawiają niektóre leki stosowane w chorobie wrzodowej i nadkwaśności. Ranitydyna i cymetydyna działają co prawda tak samo, jednak znacząco zwiększają wchłanianie alkoholu – mówiąc kolokwialnie „ułatwiają upijanie się”.
Oczywiście tekst ten mógłbym podsumować standardowym „skonsultuj to z farmaceutą”, ale może lepiej po prostu zrezygnować z następnego kieliszka? Dla zdrowia.
Na zdrowie!
PS