
Serce to jeden z narządów w klatce piersiowej, obok płuc i aorty, która dostarcza krew do całego ciała. Niestety,...
Wielu specjalistów zastanawia się, dlaczego część dzieci wykazuje bardzo dobre mechanizmy odporności i infekcje charakterystyczne dla wieku dziecięcego przechodzi w łagodny sposób podczas gdy u innych infekcje górnych dróg oddechowych czy choroby autoimmunologiczne mają znacznie ostrzejszy i cięższy przebieg. Częściowo medycyna zna odpowiedź na to pytanie - podnosi ważną rolę rodzaju porodu, sposobu karmienia oraz dziedziczenia epigenetycznego (pozagenowego).
Z tego artykułu dowiesz się: |
W codziennym życiu zauważamy, że dzieci "chuchane" i "dmuchane" z dużych ośrodków miejskich znacznie częściej zapadają na infekcje układu oddechowego. Natomiast dzieci pochodzące z terenów wiejskich, mające kontakt ze zwierzętami, nieprzestrzegające przesadnie zasad higieny owszem chorują, ale przebieg tych chorób jest znacznie łagodniejszy. Wychowywanie w XXI w. często wiąże się ze stosowaniem antybiotyków, restrykcyjnych zasad higieny i nieodpowiednią dietą. Takie jałowe środowisko życia wiąże się z zaburzeniami mikrobioty, a te uniemożliwiają dojrzewanie układu odpornościowego. W konsekwencji mamy do czynienia z alergiami, chorobami cywilizacyjnymi i autoimmunologicznymi.
W latach 80. ubiegłego wieku świat nauki dowiódł, że prawdopodobieństwo zachorowania na alergię czy astmę jest uzależnione od...liczebności rodziny. Okazało się, że im liczniejsze rodzeństwo, tym ryzyko rozwoju chorób alergicznych jest mniejsze. Wysunięto więc hipotezę, że powodem tej zależności jest modulowanie działania układu immunologicznego poprzez nieustanną ekspozycję na rozmaite infekcje wirusowe, bakteryjne czy pasożytnicze. Naukowcy starali się więc pójść dalej i szukać potwierdzenia hipotezy higienicznej na poziomie komórkowym. Zauważyli, że płód dysponuje tylko jedną populacją limfocytów Th2, natomiast po narodzinach i kontakcie ze środowiskiem zewnętrznym w jego organizmie zaczyna rozwijać się nowy rodzaj limfocytów Th1. Po jakimś czasie między obiema populacjami dochodzi do wytworzenia równowagi.
Niestety unikanie ekspozycji na alergeny i czynniki chorobotwórcze oraz zbyt sterylny tryb życia prowadzi do wytworzenia przewagi "płodowych" limfocytów Th2 nad limfocytami Th1. Do zaburzenia równowagi prowadzi również unikanie kontaktów z rówieśnikami oraz innymi członkami rodziny. W dużym uproszczeniu można więc postawić odważną tezę, że:
Zdrowe dziecko to zazwyczaj kolejne dziecko w rodzinie uczęszczające do żłobka czy przedszkola, wychowujące się na wsi i wystawione na różne narażenia. Alergik to jedynak wychowany w mieście, w sterylnych warunkach i faszerowany antybiotykami przy "pierwszym lepszym katarku".
Unikanie kontaktu z bakteriami jest tak naprawdę działaniem wbrew ludzkiej naturze. Przez całe życie funkcjonujemy w pewnej symbiozie z ogromną populacją bakterii, wirusów, grzybów i pierwotniaków. W powietrzu unosi się aerozol wypełniony mikroorganizmami, który osiadając na powierzchni naszej skóry, kolonizuje ją oraz błony śluzowe i staje się naszą florą fizjologiczną.
! | W ludzkim ciele żyje ponad 100 kwintylionów mikroskopijnych form życia. |
W ostatnim czasie pojawiają się również doniesienia, które kwestionują jałowość płodu w macicy. Naukowcy coraz odważniej donoszą o możliwości przechodzenia pierwszych bakterii probiotycznych do płodu jeszcze w życiu płodowym. Badania naukowe potwierdzają obecność drobnoustrojów w łożysku, płynie owodniowym, błonach płodowych, krwi pępowinowej oraz smółce. Z prawie co drugiej pępowiny i ze wszystkich próbek smółki wykrywano bakterie z rodzaju Enterococcus, Streptococcus, Staphylococcus, Propionibacterium, a z próbek łożyska wykrywano DNA Bifidobacterium i Lactobacillus. Jednak bakterie obecne w łożysku są najbardziej podobne do tych występujących w jamie ustnej matki (Firmicutes, Tenericutes,Proteobacteria, Fusobacteria, Bacteroides) i prawdopodobnie przedostają się do płodu drogą krwionośną.
Do tego inny jest skład flory u dzieci urodzonych przedwcześnie i w prawidłowym terminie. Kluczowe do ukształtowania się mikroflory pionierskiej są sposób porodu i karmienia. Pierwsza kolonizacja przewodu pokarmowego przez bakterie jest kluczowa dla funkcji układu metaboliczno-endokrynologiczno-immunologicznego. Mikrobiom jest najbardziej podatny na modyfikację przez okres pierwszych 2-3 lat życia, a flora 3-letniego dziecka przypomina już tę u osoby dorosłej.
Na początkowy skład mikroflory dziecka wpływa jego mama. Istotną rolę odgrywa mikroflora pochwy, która podczas porodu zasiedli skórę dziecka, a ta znajdująca się w przewodzie pokarmowym i jamie ustnej może przedostać się przez układ krwionośny jeszcze w życiu płodowym. W przypadku cesarskiego cięcia dziecko zasiedla się zupełnie inną florą niż przy porodzie naturalnym. W pierwszym przypadku są to najczęściej bakterie z rodzaju Lactobacillus, a przy cesarskim cięciu - Staphylococcus i Propionibacterium. Co ciekawe mogą to także być niestety bakterie "szpitalne". Jeśli chodzi o karmienie to noworodki karmione piersią otrzymują bakterie probiotyczne obecne w mleku, a także inne składniki wpływające korzystnie na rozwój flory np. laktoferynę czy beta-glukan. Noworodki karmione sztucznie powinny suplementować szczepy, których nie otrzymują naturalnie.
Na wczesnym etapie życia niemowlak jest podatny na wpływ dodatkowych czynników wpływających na skład mikroflory np. antybiotyki, czynniki genetyczne i środowiskowe. Przyjmuje się, że po około 1000 dniach życia skład mikroflory stabilizuje się i utrwala. Jeśli nie wystąpią czynniki destabilizujące takie jak antybiotyki, niektóre leki, alkohol to mikroflora obecna w 3 r.ż będzie w niewielkim stopniu zmieniała się w czasie życia człowieka. Pojedyncza antybiotykoterapia powoduje istotne zmiany w składzie mikroflory jelitowej. Te zmiany mogą być widoczne nawet 4 lata po stosowaniu antybiotyku.